Modlitwa za osoby konsekrowane

Boże, Ty dajesz natchnienie do dobrego i pomagasz je urzeczywistniać, prowadź drogą wiecznego zbawienia naszych braci i siostry, którzy dla miłości Twojej porzucili wszystko i oddali się Tobie.

Spraw, aby naśladując Chrystusa wiernie wypełniali śluby oraz służyli Tobie i braciom w duchu ubóstwa i pokorze serca.

Spraw, aby mieli ducha jedności i zachęcając się wzajemnie do pełnienia dobrych uczynków, przez święte życie byli prawdziwymi świadkami Chrystusa. Amen.


Członkami seminaryjnej wspólnoty Braci zakonnych są:

  • Br. Hieronim Drobik SDS
  • Br. Mirosław Jaroszek SDS
  • Br. Ryszard Kasprzak SDS
  • Br. Bogusław Koza SDS
  • Br. Marek Łukaszewski SDS


Brat Hieronim Drobik SDS – ogrodnik i pszczelarz

br.Hieronim

Dlaczego czuję się salwatorianinem? Dlaczego jestem chrześcijaninem? Co daje mi wiara? Wiara jest wielkim i niezasłużonym darem danym od Boga, ale jest to też wielkie zadanie. Tak samo życie, można je wykorzystać a można je „przespać". Wiara i życie są darem i zadaniem. Jak to wykorzystamy to zależy od nas samych. Jak poznać wartość dobra, które się otrzymało (wiara w Jezusa, powołanie)? Dobro ma to do siebie, że jeśli się je pozna i przyjmie sercem, to pragnie się nim dzielić z innymi, aby też i oni doświadczyli tego dobra. Nie jest ważne, co w życiu się robi. Moje życie nie różni się zbytnio od życia ludzi świeckich, bo sam pracuję fizycznie. Świeccy pracują dla rodziny, a ja swoją pracę wykonuję dla Dobra, które pokochałem i którym pragnę się dzielić, aby i inni Go doświadczyli. Nie jest ważne, co się robi w życiu. Ważne jest jak się to wykorzysta. Przez swoją pracę mogę się dzielić z innymi swoim doświadczeniem. Człowiek w swoim życiu spotyka się ciągle z dobrem i złem. Jedno i drugie jest z przyzwolenia Bożego. Doświadczając czegoś złego, mogę do tego podejść z różnych stron. Ja staram się potraktować je jako szansę do zrobienia czegoś dobrego (przebaczyć, pomóc) - to zależy tylko ode mnie samego. Taka pokorna postawa jest dla mnie szansą, aby doskonalić - swoją miłość.
Nie jest ważne co się w życiu robi... Ważne jest, aby mieć świadomość tego, że znalazło się Dobro (Skarb prawdziwy), pokochać Je i dzielić się Nim z innymi. Poznałem prawdziwe Dobro - Chrystusa i chcę poświęcić swoje życie, aby innych Nim zarażać, aby inni też się Nim zachwycili pokochali Go i byli szczęśliwi. Można być księdzem, można być kierowcą lub pełnić też inne funkcje, ważne jest jednak, aby uwierzyć, że przez swoją pracę można przyczyniać się do tego, aby inni mogli uczestniczyć w tym szczęściu, w którym sami uczestniczymy.
W swoim życiu spełniałem różne apostolaty. Dziś jestem ogrodnikiem i pszczelarzem we wspólnocie w Bagnie. Jestem świadomy, że wiek i zdrowie mogą zmienić mój obecny apostolat w apostolat cierpienia. Mamy głosić Chrystusa wszelkimi środkami i sposobami. Różnie te słowa są przez nas interpretowane, ale kiedy patrzę na ubogie i pełne wyrzeczenia życie naszego Założyciela, to dochodzę do przekonania, że miał na myśli nie te wyszukane, często bardzo drogie środki, ale właśnie te niewidoczne, które często są przez nas pogardzane. Moje refleksje nad wartością życia zaczęły się dość późno, bo prawie po 40-stu latach życia zakonnego. Wcześniej mnie prawie to nie interesowało. Odkąd zaczęły mnie nurtować pytania: co to jest rozum, wolność, szczęście, moje życie nabrało jakiegoś innego sensu, wartości i szacunku do siebie, do otoczenia i do wydarzeń z którymi się spotykam, które mnie dotykają. Dlatego chcę się tym podzielić.

(Tekst na podstawie czasopisma salwatoriańskiego
Apostoł Zbawiciela 1/2002)


Brat Mirosław Jaroszek SDS - rolnik

br. Mirosław

Pracując jako rolnik i wykonując proste czynności związane z gospodarstwem też można być zakonnikiem. Zajmuję się gospodarstwem, ponieważ ta praca dawała mi zawsze dużo satysfakcji. Pracując na naszym gospodarstwie czuję się spełniony, cieszy mnie to, że z moich plonów korzystają inni współbracia, że nie pracuję bezowocnie, że jest ktoś komu moja praca jest potrzebna. Czuję się salwatorianinem mimo, że nie głoszę kazań, a przez swoją pracę też apostołuję, wtedy gdy jadę ciągnikiem lub gdy zbieram plony z pola.

(Tekst na podstawie czasopisma salwatoriańskiego
Apostoł Zbawiciela 1/2002)


Brat Ryszard Kasprzak SDS

rysiu

Urodził się w 1963 r. w Miliczu. Do Zgromadzenia Salwatorianów wstąpił w 1984 r. Pierwszą profesję zakonną złożył w Bagnie w 1985 r. a wieczystą w Krakowie w 1990 r. W naszej wspólnocie przebywa od 2014 r.

 

 

 

 


Brat Bogusław Koza SDS

Urodził się w 1958 r. w Limanowej. Do Zgromadzenia Salwatorianów wstąpił w 1986 r. Pierwszą profesję zakonną złożył w Bagnie w 1987 r. a wieczystą w Namiungo w Tanzanii w 1992 r. W naszej wspólnocie przebywa od 2014 r.


Brat Marek Łukaszewski SDS

Urodził się w 1966 r. w Żurominie. Do Zgromadzenia Salwatorianów wstąpił w 1987 r. Pierwszą profesję zakonną złożył w Bagnie w 1988 r. a wieczystą także w Bagnie w 1996 r. W naszej wspólnocie przebywa od 2015 r.

Ks. Franciszek Jordan SDS

Myśl Ojca Jordana
----------------------------------------------------

Żadna zdrada, żadna niewierność,
żadne oziębienie, żadne kpiny,
niech nie umniejszą
twojego ognia!

Gościmy na stronie

Dzisiaj:Dzisiaj:952
Wczoraj:Wczoraj:1081
Ten tydzień:Ten tydzień:6592
W tym miesiącu:W tym miesiącu:27486
Wszyscy:Wszyscy:524193
Teraz odwiedza nas: 36
Dziękujemy za odwiedziny!

Kontakt

Wyższe Seminarium
Duchowne Salwatorianów

Bagno 86
55-120 Oborniki Śląskie

T: +48 71 310 61 26
F: +48 71 310 61 10